Bałkany

Europa | 4000 km

Sponsor wyprawy

Moto-Voyager.com
Data dnia

10

Lipiec

2017

Pokonany dystans

2876 km

Długość odcinka

1280 km

Początek etapu

Pristina

Zakończenie etapu

Rybnik

Bałkany

Dzień 10 1280

Pristina - Rybnik km

Dzień 10

Pristina - Rybnik

Mapa wyprawy Full screen

Pożegnanie z Pristiną to jednocześnie koniec mojej podróży. Symboliczne zakończenie pod pomnikiem Billa Clintona nastąpiło wczoraj. Teraz jestem bardzo serdecznie żegnany przez hotelową obsługę. Sensacje wzbudzają moje nalepki na kufrze. Panowie nie mogą się nadziwić skąd mam taką piękną flagę Kosowa. Oczywiście mówię że z Polski.

Co prawda jest dopiero dziewiąta a już 31 stopni. Wiadomo co będzie dalej. Na drogę dostaję wodę i banany. Z pewnością się przydadzą. Jak już pisałem poczułem sentyment do tego malutkiego kraju. Dlatego jeszcze raz postanawiam przejechać aleją Clintona. Podjechać pod pomnik i pożegnać się. Przede mną długa droga do domu. Wiem że będzie gorąco i nie mylę się. Temperatura zaraz skacze do 36 stopni i przez dziesięć godzin oscyluje między 36 a 39 stopni. Na szczęście przede mną już tylko dwie granice. Serbska i węgierska. Dalej już Unia Europejska. Co za ulga. Kilometry umykają wraz z kolejnymi tankowaniami motocykla i camelbaga. Spalam sporo benzyny i wypijam jakieś sześć litrów wody schładzając się od czasu do czasu na klimatyzowanych już stacjach. Dojeżdżając do Węgier po cichutku liczę że może tutaj będzie trochę chłodniej. Nic z tego. Temperatura utrzymuje się aż do Bratysławy. Skręcając na granicy na północ w kierunku Bratysławy dostrzegam ciemne, wiszące chmury. Nie ma co ryzykować. Mimo że jeszcze jest ciepło zakładam wierzchnią warstwę Companero. Nie mylę się. Za kilka kilometrów wpadam w strugi deszczu urozmaicane błyskami piorunów. I tak do samego Rybnika. Ale to bardzo dobrze. Jestem dobrze ubrany więc nie odczuwam żadnego dyskomfortu. Dzięki temu spokojnie mogę się skupić na analizie zachowania moich opon na mokrej nawierzchni. Słyszałem że Michelin Wild ma z tym problemy. Nieprawda. Spisują się podczas tej ulewy wyśmienicie i pozwalają, momentami jak mniej pada, na jazdę z prędkością 120-130 km/h bez strachu. W końcu, po przejechaniu 1280 km, docieram do domu.

Jestem bardzo usatysfakcjonowany. Ostatnio lepszy wynik zrobiłem na tej samej trasie. Było to 1550 km. Ale byłem kilka lat młodszy i jechałem na bardziej wygodnej Yamasze FJR 1300. Z satysfakcją konstatuję że jeszcze daję radę. Teraz już spokojnie mogę odpocząć we własnym łóżku.  Dziękuję Wam bardzo, że daliście się zabrać w tę ciekawą podróż. Bardzo mi było miło podróżować w Waszym towarzystwie. Na krótkie podsumowanie przyjdzie czas wkrótce a na razie dobranoc.

KOSZTY
Paliwo:  500 zł
Autostardy:  60 zł
RAZEM:  560 zł

RE: Adam kowalski
15:30
Chcesz dowiedzieć się więcej o tej wyprawie? Śmiało pytaj...

galeria

zdjęcia z bieżącego etapu

Wróć do panelu wyprawy
Moto-voyager Defoult Moto-voyager Defoult

Sponsorzy

patroni medialni

Moto-Voyager.com
Moto-Voyager.com